O mnie
- Strona główna
- O mnie
tytuł magistra fizjoterapii uzyskałam w 2019 roku na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach.
Specjalizuję się w terapiach manualnych twarzy, w terapii stawów skroniowo-żuchwowych, pomagam w bólach łopatek, barków, szyi, a także różnego pochodzenia bólach głowy. Wspieram w podróży ku wydobyciu naturalnego piękna i zdrowia Twojej twarzy, ponieważ głęboko wierzę, że każdy z nas ma je w sobie.
A przede wszystkim uczę, jak wygodniej żyć we własnym ciele.
Prywatnie kocham książki, koty, kawę, rośliny doniczkowe; jestem domatorką i uwielbiam dziergać na drutach. Od lat interesuję się również pielęgnacją włosów.
Niedługo po przeprowadzce do Gdańska, w Nowy Rok o godzinie 3:30, pękł mi ząb – i to był początek mojej przygody z fizjoterapią stomatologiczną. Okazało się, że pęknięcie było spowodowane nadmierną kompresją w jednym ze stawów skroniowo-żuchwowych, co z kolei sprawiło, że siły ścinające działające na zęba okazały się zbyt duże. Epopeja trwa, moje leczenie jeszcze się nie zakończyło; ale dzięki temu nieustannie zdobywam wiedzę w zakresie fizjoterapii stomatologicznej. Skupiajmy się na jasnych stronach! 😉
Życie pokierowało mnie w dość specyficzny obszar fizjoterapii, a ja postanowiłam potraktować to jako szansę na doświadczenie terapii „od środka”, od strony klientki. Wiem, z czym to się je i jak pogubiony człowiek może być, jak skomplikowanego słownictwa się używa – dlatego zawsze dokładam wszelkich starań, żeby zaopiekować się klientem kompleksowo, łącznie z edukacją i pokierowaniem na dalsze leczenie, np. do stomatologa.
Oprócz wymienionych wyżej „pozytywów złamanego zęba” z biegiem czasu zauważyłam również wpływ terapii i regularnych masaży na moją twarz. Poza oczywistymi korzyściami takimi jak bardziej napięta i nawilżona skóra z mniejszą skłonnością do zmarszczek, zaobserwowałam także zniesienie asymetrii, uniesienie opadającej powieki i zmniejszenie „uśmiechu dziąsłowego” (zbyt odsłoniętych górnych dziąseł przy ruchach mimicznych). Wiem, że fizjoterapią wraz terapią postawy, masażem i innymi technikami można trwale zmniejszyć lub zupełnie pożegnać worki pod oczami, „chomiki”, podwójny podbródek i wiele innych mankamentów urody. Całkowicie bez botoksu, a wykonując automasaż – również za darmo. Magia fizjoterapii!